Dwa procesy o czary

Dwa procesy o czary

Wśród zdigitalizowanych w DBC zbiorów ossolińskich znajduje się niewielka pozycja będąca nadbitką z czasopisma etnograficznego „Lud” . Periodyk ten założony został 1895 roku we Lwowie i ukazuje się do dziś. Artykuł Dwa procesy o czary z 1684 r. opublikowany został w XXV tomie, w roku 1925.

Jest to odpis z akt sądowych znaleziony i przepisany przez Kazimierza Stefańskiego a opatrzony wstępem i komentarzem przez Mariana Wawrzenieckiego, ciekawą postać i wszechstronnie utalentowanego człowieka. Marian Wawrzeniecki zajmował się bowiem z równą pasją malarstwem (był uczniem Wojciecha Gersona i Jana Matejki a zajadłym krytykiem Stanisława Witkiewicza), archeologią, historią i krytyką sztuki, był również współzałożycielem Biblioteki Publicznej m.st. Warszawy.

W Dwóch procesach opisane zostały chłodnym i beznamiętnym prawniczym językiem dwa procesy o czary, które odbyły się w Tuliszkowie, miejscowości odległej o 15 wiorst od Konina. Sądzone były trzy kobiety: Anna Wszędobełka, Marianna Aleksina Sołtysowa oraz Anna Mizerka. Annie Mizerce zarzucono, że czarami doprowadziła do strat materialnych w dobrach Stanisława Tyczki. Mizerka została poddana torturom, do niczego jednak się nie przyznała. Sąd biorąc to pod uwagę i przyjmując zeznania Marianny Sołtysowej (o jej procesie można przeczytać poniżej), w których przepraszała i odwoływała swoje oskarżenia wobec Mizerki, uniewinnił oskarżoną. Stanisław Tyczka, niesłusznie oskarżający niewinną, za krzywoprzysięstwo został skazany na pięć grzywien na rzecz kościoła i zobowiązany do leżenia krzyżem podczas sześciu niedzielnych mszy. Samej zaś niewinnie oskarżonej powiedziano, iż powinna za cierpienia na torturach Panu Bogu podziękować.
Anna Wszędobełka została oskarżona przez czterech mężczyzn o stosowanie czarów, którymi zaszkodziła tak oskarżycielom, jak ich rodzinom i dobytkowi. Kobieta decyzją sądu została poddana torturom i mimo trzech tur tortur (to jest rozciąganie linami miedzy pierścieniami, chłostanie i przypalanie) do niczego się nie przyznała. Sąd mimo tego nie uniewinnił Anny Wszędobełki i powołał na świadka córkę kobiety – Mariannę Aleksinę Sołtysową. Ta zaś, po pierwszych torturach przyznała się do stosowania czarów i wyznała, że z matką na Łysej górze bywała, nie mniej jednak broniła się, tłumacząc, że do wszystko to czyniła z nauki i rozkazania rodzicielki.

Jak skoczyła się historia Anny i Marianny można dowiedzieć się zaglądając pod ten link https://www.dbc.wroc.pl/dlibra/publication/26163/edition/23663

Krwawe widma

Zainteresowani tematyką i redaktorem mogą również spojrzeć na Krwawe widma, ciekawe procesy, tortury i osobliwe egzekucje. Książka ze zbiorów ossolińskich, dostępna jest w DBC pod tym linkiem:
https://www.dbc.wroc.pl/publication/26410

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.