„Australijczyk” w Ossolineum

Gustaw Kuk w magazynie

Gustaw Kuk w magazynie

Jedna z najbardziej znanych fotografii dotyczących historii Zakładu Narodowego im. Ossolińskich przedstawia mężczyznę w fartuchu, otoczonego stosami książek, stojącego przed wysokimi regałami w większości wypełnionymi woluminami. Zdjęcie doskonale ilustruje trudne początki Ossolineum we Wrocławiu, kiedy to zbiory książek przywiezione pociągami ze Lwowa w roku 1946 i 1947 należało rozmieścić na półkach w budynku przy ulicy Szewskiej 37. Prezentowana tu fotografia, wykonana w 1948 r., idealnie pasuje do tego właśnie momentu dziejów Ossolineum i być może dlatego w jej opisie zazwyczaj podkreśla się samą czynność wykonywaną przez anonimowego, widocznego od tyłu pracownika, zaś jego samego pomija. Spróbujmy zatem nadać temu zdjęciu bardziej ludzkie oblicze i zaprezentować, kim jest „człowiek w fartuchu”.

Sfotografowany mężczyzna nazywał się Gustaw Kuk i w momencie wykonania tej fotografii był zatrudniony w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich jako stypendysta. Pochodził z Wielkopolski, urodził się w 1922 r. w Koninie. 4 kwietnia 1941 r. trafił na przymusowe roboty do miejscowości Horstedt w okolicach Bremy. Pracował tam jako robotnik rolny do 17 kwietnia 1945 r. Koniec wojny zastał go w brytyjskiej strefie okupacyjnej, w której przebywał do czerwca 1946 . Tych kilka miesięcy wykorzystał na naukę języka angielskiego, która to umiejętność okazała się mieć duży wpływ na jego późniejsze losy. Tymczasem w połowie 1946 r. poprzez Legnicę powrócił do rodzinnego Konina. W maju 1947 r. zdał maturę, a następnie wybrał Uniwersytet Wrocławski, gdzie rozpoczął studia w zakresie filologii angielskiej. Tu bezskutecznie starał się o pracę w Bibliotece Uniwersyteckiej. Wobec odmowy zatrudnienia, 11 lutego 1948 r. złożył podanie do Dyrekcji Ossolineum. Swoje starania motywował „zamiłowaniem do badania kultury i historii”, ale także brakiem pracy, potrzebą utrzymania na studiach siebie oraz swojej żony. Jego jedyne wówczas źródło utrzymania stanowiło udzielanie korepetycji językowych. Na pomoc finansową rodziców nie mógł w żaden sposób liczyć, ponieważ oboje już nie żyli.

Kilka dni po złożeniu podania, 18 lutego 1948 r. kustosz Franciszek Pajączkowski (różową kredką) wyraził aprobatę wobec starań młodego Wielkopolanina. Oficjalnie o przyjęciu zadecydował ówczesny dyrektor ZNiO Antoni Knot (notabene sprawujący także funkcję dyrektora Biblioteki Uniwersyteckiej). W ten sposób Gustaw Kuk, student drugiego roku Wydziału Humanistycznego UWr, trafił w charakterze stypendysty do magazynu Działu Starych Druków Biblioteki Ossolineum.

Jego przygoda zawodowa w tym miejscu trwała kilka lat. Początkowo, jako praktykant biblioteczny, wykonywał swoją pracę przez 4-5 godzin dziennie. W 1951 r., „w ramach planowego zatrudniania kadr po studiach uniwersyteckich”, a zatem nakazu pracy, poprosił o przeniesienie na stanowisko pracownika pełnoetatowego, na co uzyskał zgodę. Studia ukończył w październiku 1952 r., zaś już 2 grudnia, decyzją Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego, zwolniono go z nakazu pracy w ZNiO, w związku z czym poprosił o rozwiązanie stosunku pracy. 22 grudnia 1952 r. był ostatnim dniem jego pracy w Książnicy Ossolińskiej.

Po latach wspominano go jako ambitnego i sumiennego pracownika oraz uczynnego kolegę. Nie wiadomo, jakie były późniejsze losy Kuka. Jedynie w 1983 r. odnotowano, że od wielu lat przebywał na kontynencie, którego jednym z odkrywców był James Cook, czyli w Australii.

/opr. Grzegorz Polak/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Zbiory. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.