Berło? Dzida czy wieża? – brakteat w zbiorach Działu Numizmatycznego

W zbiorach Działu Numizmatycznego Muzeum Książąt Lubomirskich znajduje się jedenaście brakteatów z napisami hebrajskimi. Pochodzą one z mennicy gnieźnieńskiej, z okresu panowania Mieszka III Starego (1181–1202). Brakteat to moneta wybijana z cienkiej blaszki jednostronnie, na miękkiej podkładce. Stempel odciśnięty wypukło na awersie pojawiał się jako wklęsły (negatyw) na rewersie. Postać brakteatów miały małe denary bite w XII–XVI wieku w środkowej Europie.

Brakteat Mieszka III Starego, sygn. C 3142

W średniowieczu często zatrudniano żydowskich ekspertów do spraw pieniężnych. Mogli oni być twórcami stempli monet, a także kierownikami mennic. Uważa się, że stemple monet z bezbłędnymi napisami hebrajskimi mogły wyjść spod ręki żydowskich rytowników. Owe brakteaty emitowane za panowania Mieszka III są zjawiskiem nietypowym w mennictwie polskim, ponieważ stanowią wyłom w świecie niepodzielnego panowania łaciny w tym okresie.

Napisy hebrajskie na monetach zawierały imiona książęce (Mieszko, Bolesław), nazwy miejscowości (Gniezno, Kalisz), a także imiona własne Żydów (Josef, Jakob). Większość z tych napisów została wykonana niestarannie i zawiera stereotypowe błogosławieństwa, niewątpliwie skierowane do władcy.

Prezentowany brakteat Mieszka III Starego (skan nr 1) ukazuje postać władcy zwracającego głowę w lewo. W prawej ręce trzyma miecz i opiera go o ramię. Lewą ręką dotyka wysmukłej wieżyczki o stożkowatym dachu. Za jego plecami widnieje hebrajski napis: bracha (błogosławieństwo). Dawniejsi badacze w tajemniczej budowli po prawej stronie monety widzieli berło, szablę w pochwie, dzidę bądź tarczę. Dzisiaj większość numizmatyków opowiada się za wieżą. Być może w ten oryginalny sposób zamierzano wyrazić ideę wzięcia w posiadanie jakiegoś obszaru, gdyż tego rodzaju motywy architektoniczne symbolizowały właśnie terytorium.

W Dziale Numizmatycznym oprócz brakteatów przechowywane są również złocone kopie galwaniczne medali gminy żydowskiej, pochodzące prawdopodobnie z Sulęcina. Wyróżniają się pięknymi zdobieniami. Awers jednego z medali przedstawia element architektoniczny otoczony hebrajskim napisem: Jeruszolaim ir hakodesz (Jerozolima miasto święte) i czterema roślinno-abstrakcyjnymi motywami zdobniczymi. W zewnętrznym otoku widnieje napis łacińsko-polski „IRUSOLEM MIASTA SUIENTO DEUS 171”, który odpowiadałby hebrajskiemu (skan nr 2). Natomiast rewers ukazuje trzymających się za ręce kobietę i mężczyznę, u których stóp wyrasta palma. Prawdopodobnie są to wyobrażenia Ewy i Adama (skan nr 3).

Tekst:
Katarzyna Podolec (Dział Opracowania Nowych Druków Zwartych), konsultacja Paweł Milejski (Dział Numizmatyczny)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.