Teodor Tripplin, zapomniany polski Verne

Dokładnie 13 stycznia tego roku mija 210 lat od narodzin Teodora Stilichona „Teuttolda” Tripplina. Ten pochodzący z Kalisza doktor medycyny, podróżnik, powstaniec listopadowy oraz uczestnik walk niepodległościowych we Włoszech i Serbii nazywany jest nieraz prekursorem polskiej literatury fantastycznonaukowej. Choć dziś został dość zapomniany jako autor, niegdyś był najlepiej zarabiającym polskim pisarzem, który łączył w swojej twórczości romantycznego ducha epoki podobnego Słowackiemu czy Mickiewiczowi z tematyką książek niczym u Juliusza Verne’a.

Dwie powieści Tripplina, które zawierają w sobie najwięcej elementów fantastyki naukowej, to „Maskarada w obłokach czyli podróż nadpowietrzna nad Morze Północne” wydana w roku 1856 i „Podróż po Księżycu odbyta przez Serafina Bolińskiego” z roku 1858. Pierwsza z nich bywa przyrównywana do wydanej siedem lat później powieści „Pięć tygodni w balonie” Verne’a, zaś druga poprzedziła (również o siedem lat) głośną i dotyczącą podobnej tematyki powieść „Z Ziemi na Księżyc” tego samego autora.

Tripplin był osobą o długim i obfitującym w niezwykłe zdarzenia życiu. Miał wiele pasji, ale najważniejszą z nich było podróżowanie. Jego pierwsza życiowa podróż nie została zaplanowana, zmuszony był ją odbyć w skutek rozbicia się statku, którym płynął do Anglii w celu odbycia praktyki lekarskiej. Wcześniej zdążył już wsławić się jako żołnierz, głównie podczas powstania listopadowego, gdy brał udział w bitwach, m. in. pod Olszynką Grochowską, Iganiami i Ostrołęką. Z Anglii przeniósł się następnie do Hiszpanii, a stamtąd do Francji, gdzie na uniwersytecie w Montpellier obronił pracę doktorską. W 1849 wrócił do Polski i zamieszkał w Warszawie, gdzie zajął się pracą literacką, pisząc głównie powieści przygodowe oraz realne obserwacje zmieszane z fikcją, takie jak „Nowa podróż naokoło świata odbyta na fregacie Ermancyja przez dra Antoniego Zanowicza” z 1855 roku. Wydanie w 1857 roku powieści „Najnowsza podróż po Danii, Norwegii i Szwecji” zaowocowało oskarżeniem autora o plagiat, co zmusiło Tripplina do przeniesienia się na Litwę.

Głośna była także sprawa dwóch „śmierci” doktora. W 1877 r. zmarł podszywający się pod Tripplina pewien jego student medycyny, który wcześniej okradł doktora z majątku i dokumentów lekarskich. Został on pochowany w Pizie jako Tripplin, o czym poinformowano odpowiednie władze w Warszawie. Gdy „prawdziwy” Tripplin wrócił do Krakowa, władze austriackie ‒ w których dokumentach figurował jako zmarły ‒ zaaresztowały go jako podejrzanego rewolucjonistę. Niedługo później u pisarza zaostrzyła się trwająca od dawna gruźlica, w skutek czego zmarł on ‒ tym razem naprawdę ‒ 25 stycznia 1881 w Warszawie.

Dzieła Tripplina, niezwykle poczytne w XIX stuleciu, z czasem zaczęły wzbudzać coraz mniejsze zainteresowanie, co poskutkowało tym, że dzisiaj pisarz ten znany jest jedynie niektórym miłośnikom gatunku. Kilka z jego prac zostało włączonych do antologii pt. „Polska nowela fantastyczna”, serii wydawniczej, której dwa pierwsze tomy redagował Julian Tuwim. Powstał także jednotomowy wybór opowiadań o tym samym tytule ilustrowany przez Jana Marcina Szancera. Niestety nie ma wśród nich utworu Tripplina, za to znajduje się tam tekst pióra Józefa Maksymiliana Ossolińskiego, pomysłodawcy i założyciela Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.

Opracowała Natalia Szumna (Dział Przechowywania i Udostępniania)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.